Do domu wróciłam z trzema nowymi nabytkami. Pierwszy z nich, to książka " W salonie i w kuchni", którą czytała jakieś dwa lata temu i miałam ochotę zajrzeć do niej ponownie, więc bardzo się ucieszyłam, kiedy się okazało, że za kilka złotych mogą ją mieć na własność. Z pewnością w najbliższych postach umieszczę kilka ciekawostek z tej książki, więc jeśli ktoś jest zainteresowany życiem w dworach polskich XIX w., to zachęcam do odwiedzania bloga. W miarę możliwości ciekawostki będą się starała okraszać zdjęciami.
Drugi przytargany do domu skarb, to stara drewniana foremka na masło, jaka już od dawna mi się marzyła.
Trzecią rzecz kupiłam, ponieważ nie mogłam przejść koło niej obojętnie.
To stara emaliowana wanna, ale taka w wersji "dla lalek" wykonana w
"Emalii" w Olkuszu. Sama nie wiem czy w zamyśle twórców miała ona być
zabawką czy też po prostu miniaturką służącą reklamie, w każdym razie ja
teraz muszę znaleźć dla niej miejsce w swoim domu. Tak sobie myślę, że
może zaadoptuję ją na mydelniczkę?
Tak w ogóle, to uwielbiam naczynia emaliowane, mam w domu mały komplecik z serii Nostalgia, którą produkowała olkuska "Emalia", ale o tym może innym razem.
Pozdrawiam
Alebazi
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz